Kiedy NIE kupować kota

Przed zakupieniem kota gorąco polecam jeszcze raz wnikliwie przemyśleć swoją decyzję. Ona będzie niezmienna przez najbliższych nawet 20 lat. Rozważmy w tym momencie wszelkie kwestie nie tylko bieżące, ale uwzględnijmy plany na przyszłość. Tworząc relację z kotem tej rasy, nie będzie drogi odwrotu, one sie wyjątkowo przywiązują do opiekunów.

Już teraz przemyślmy czy obawiamy się toxoplazmozy (polecam zapoznanie sie z informacjami na ten temat w zakładce „Toxoplazmoza”) oraz czy wierzymy w powtarzane powszechnie (nieprawdziwe) mity o kotach – że np.:
– koty wysysają dziecku oddech;
– koty wysysają dusze dzieci;
– koty powodują bezpłodność;
– kot zadusza z zazdrości małe dziecko;
– grdyka jest podobna do myszy i kotu zdarza się zagryźć człowieka;
I wiele wiele inych równie „prawdziwych”…
Nigdy w życiu nie spotkałem się z udokumentowanym przypadkiem tego typu zjawisk. („Bo taka pani mówiła że jej kuzynki męża siostra, to ponoć…” – to bzdury z założenia).

Nie zamierzam jednak nikogo przekonywać, poprostu osobom w nie wierzącym, szczerze i gorąco proponuję, by nigdy nie kupować kota. Nie ma sensu serwowanie sobie tak poważnego stresu.

Posiadanie kota to nie tylko przyjemności i radość wspólnego życia. Są też obowiązki a czasem i problemy.
Kot musi być nie tylko karmiony, ale również jest obowiązek sprzątania kuwety – kot jest bardzo czystym zwierzątkiem, więc kuweta musi być czyszczona najlepiej codziennie a tylko w wyjątkowych okolicznościach co drugi dzień.
Koty czasem oczyszczają swój układ pokarmowy z kłaczków (kul włosowych) – poprzez zwymiotowanie jej. Niestety czasem przypadnie opiekunowi w udziale posprzątenie tej mało estetycznej pozostałości.
Koty czasami chorują – więc konieczna sie czasem okaże wizyta u weterynarza. Stres dla obydwu – kota i opiekuna a do tego pewne koszta. Koty chorując, mogą np. znaczyć moczem poza kuwetą.
Wyjeżdżając na wakacje – opieka nad kotem będzie utrudniona – on nie udziela urlopu od karmienia go czy czyszczenia kuwety.
Podróże, wyjazd zagraniczny – z kotem są znacznie trudniejsze niż bez niego.

To tylko kilka przykładów „negatywnych” skutków posiadania kota… Gorąco polecam by wnikliwie rozważyć je, zanim jeszcze zdecydujemy o adopcji lub zakupie kota.